O pragnieniach cz. 3

Kwiecień 6, 2011

Śnię nocami, marzę dniami. Nierealne śmiem snuć wizje
Większych pragnień zrywać, zrywać pełne kiście!

Ale… co mi z tego?
Przecież nie dogonię niedoścignionego.

Jak i, choćby zacne – nie pochwycę, co ulotne.
Biorę więc mojego umysłu myślową maskotę.

I pytam się – cóż więc?
Czy tak wiele trzeba, aby spełnić się?


Pomniejszych refleksji kilka

Listopad 30, 2010

***
Odwagi

“I tak się nie uda”
- Kolejny pomysł do kosza.
I tak trwa ta obłuda,
A ty wciąż nie masz grosza.
***
Spokoju

Kobieto! Nie odpowiadając na ważne pytanie, pozostawiając zagadkę – atakujesz mój umysł hordą możliwości. Jakże na taki atak nie odpowiedzieć? W efekcie powstaje wielka bitwa myśli; krwawe starcia wyobrażonych możliwości z faktami dzień w dzień. I cóż, jak w każdej wojnie… to poniesie straty, tamto umrze.
***
Dystansu

Czym by tu potraktować ryż, aby odpowiednio zareagował z kubkami smakowymi? Sprawdzę konfigurację walencyjnej półki w lodówce. Ale co to? Niesparowane składniki! Tak jest! Zapowiada się przepyszne wiązanko.


Mentalny kosmos

Październik 2, 2010

Mentalny kosmos
Pełen zdławionych przekleństw
I bezsilnie rzuconych pytań
Nie odpowiada


Zaufany ocean

Wrzesień 8, 2010

Chciałbym topić się w Twoich włosów
Zaufanym oceanie.
Całować czule Twoje miodowe ciało,
Przyniósłszy śniadanie.
Patrzeć jak się uśmiechasz,
W anielskim uśmiechu nie znając granic.
I zatrzymać czas, by w żadnym z nas
Nie zgasło “my”,
Moja Pani.


Przepaść

Wrzesień 5, 2010

Skręca mi się dusza, kiedy czekam zamyślony, stojąc nad przepaścią otoczoną pustym bezkresem. Przyglądam się czarnej otchłani. Wtem przenoszę wzrok gdzieś indziej – podchodzi Ona. Cicha. Stoję między Nią a czeluściami. Próbuję coś wyczytać z Jej twarzy, nie wyraża jednak zupełnie nic. Kieruję wzrok z powrotem w przepaść, ponieważ ta zaczęła się drastycznie zbliżać. Chwila minęła, zanim dotarło do mnie coś, w co niewiarygodnie ciężko było mi uwierzyć. Wszystko dzieje się bardzo szybko. Spadam, uprzednio pchnięty wskazującym palcem o niebieskim paznokciu. Czuję, jak zimno ogarnia moje ciało, wgryzając się coraz głębiej i waha, dotarłszy do serca. Wahanie trwało przez ostatnie uderzenie serca. Potem znikłem.


O tęsknocie krótko

Wrzesień 3, 2010

Myśl o tobie nęka mnie cały czas. Kiedy wstaję rano
I się kładę spać. Tęsknota, co suką nawykłem ją zwać,
Ma swą szpilkę. I lubi serce bezczelnie dźgać.


Wspomnień las

Sierpień 18, 2010

Nie marnuj beztrosko czasu,
Bo nie wróci, gdy z goryczą będziesz
Do tajemniczego wspomnień lasu
Wyciągać roztargnioną ku drzewu rękę.


To nie pustka. Taka jakby… W każdym razie coś dużego. Jedno. Wielkie. Nic.

Sierpień 18, 2010

Ja chcę tylko być dla niej sensem
Tak jak ona jest dla mnie
Ale to już – bum
Runęło
A ja siedzę w ruinach

Ja chcę tylko… tylko dla niej
I krzyczę po cichu
W duszy
Ale nic nie odpowiada

Tylko żałosne echo pośród zgliszczy.

Sensem.
Dla niej.

Być.


26/05/2010

Maj 26, 2010

Nie mogę Cię czule przytulić, pocałować.
Nie jesteś obok. Gdzie do cholery jesteś?

Jak przykryte chmurą gwiazdy na niebie
Tak nienamacalnie mam całą Ciebie.
Nie przeszkadza to jednak, co dziwne,
Co noc nie dawać mi zasnąć naiwnie.

Żyję tylko marzeniem, że odwrócę kiedyś głowę
I usłyszę, nieprzyśnione:
- Tu jestem.


Szept

Luty 22, 2010

Wiem, że już nie śpisz.
Czekam, aż pomożesz mi podnieść powieki
Rzeczywistości pocałunkiem od snu dalekim.
Zasilając mnie kryształkami szlachetnego uczucia
Wiesz, że męki całodzienne słodko ukrócasz.

Dociera do mnie powoli, mimochodem…
Coś jak Sonata Księżycowa z miodem,

Cichy szept:

- Obudź się.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.